Linkowanie zaplecza

Aby zaplecza były skuteczne, czyli wspomagały pozycjonowanie docelowej witryny, muszą być odpowiednio podlinkowane. W tym celu wykorzystywane są schematy linkowania, które pomagają zapanować nad tym procesem. Jakie modele wyróżniamy i które sprawdzą się najlepiej w danym przypadku?

Dlaczego linkowanie jest tak ważne?

Link building jest jednym z najważniejszych narzędzi, które może nam zapewnić dobrą pozycję w wynikach wyszukiwania. Opierając swój profil linkowy na silnych i zaufanych domenach, unikamy  kary ze strony wyszukiwarki, a co za tym idzie – spadku witryny w wynikach.

Odnośniki do naszej strony internetowej możemy pozyskiwać z wielu miejsc. Jednym z nich jest zaplecze, czyli specjalna witryna, która powstała, aby pozycjonować inne. Profesjonalne zaplecze SEO jest skonstruowane w ten sposób, aby wyglądać jak normalna strona, dzięki czemu nie budzi podejrzeń ani użytkowników, ani robotów wyszukiwarki. Ponadto, jeśli zadbamy o jej jakość, będzie ona posiadała dobrej jakości linki przychodzące oraz generowała ruch.

Linkowanie zaplecza musi jak najbardziej przypominać naturalny schemat, aby nie wzbudziło żadnych podejrzeń. Dzięki niemu wyszukiwarka nie dostrzeże połączeń między stronami, a my będziemy dysponowali pełną garścią odnośników do naszej strony.

Różne metody linkowania

W idealnym świecie dobre treści są polecane między użytkownikami oraz witrynami. I chociaż takie działania mają miejsce, to żeby zaistnieć, musimy poprzeć się pozyskanymi odnośnikami. Dlatego budujemy sieć zapleczy. Możemy natrafić wtedy na problem – jak je linkować, aby regulować poziom mocy?

W tym celu powstały schematy, które mają za zadanie ułatwić nam łączenie ze sobą poszczególnych zapleczy, aby przekazywały jak najwięcej mocy i jednocześnie zapewniały stabilność oraz bezpieczeństwo działań.

Do metod linkowania zaliczamy, takie schematy jak:

– koło

– piramida

– gwiazda

Poszczególne modele dobieramy w zależności od naszych możliwości i przyzwyczajeń. Pomimo że żadna z tych konstrukcji nie jest wolna od wad, umożliwia linkowanie pomiędzy stronami w skuteczny sposób. Oczywiście najwięcej zależy od nas samych i od jakości działań, których się podejmiemy.

Schemat koła

Linkwheel, czyli schemat koła, należy do jednych z najpopularniejszych, jak też najprostszych schematów linkowania. W modelu tym poszczególne serwisy mają dwa linki wychodzące (do  drugiego zaplecza, jak i do pozycjonowanej strony) oraz jeden linki przychodzący z innej strony w tym schemacie.

Podobnie jak w pozostałych schematach, opieramy się tutaj na dziedziczeniu anchorów. Dzięki wariacjom danego odnośnika linki nabierają mocy, a my możemy zadbać nie tylko o prawidłowe przeskoki pomiędzy serwisami, ale także o ich tematyczność. Tym samym czwarta strona w kole ma wpływ na wszystkie poprzednie witryny, co tylko umacnia przekazywane przez nas odnośniki. Musimy jednak dbać o trwałość koła, ponieważ jego przerwanie poskutkuje spadkiem mocy wszystkich linków.

Piramida linków

W tym schemacie układamy z wybranych witryn piramidę, kierując się ich jakością. Na samym szczycie ma znajdować się pozycjonowana witryna. Możemy ułożyć taki model z wielu stron. Uważajmy jednak, aby nie tworzyć zbyt wielu rzędów, ponieważ możemy stracić nad nimi wszystkimi kontrolę.

W piramidzie każdy kolejny rząd jest mocniejszy od poprzedniego. Tym samym do pozycjonowanej witryny linkuje tylko kilka stron, które są najsilniejsze w naszym schemacie. Piramida niesie ze sobą wiele zalet. Przede wszystkim zaś umożliwia wytracanie się odnośników, które pochodzą ze stron o wątpliwej reputacji. Dodatkowo jesteśmy w stanie jeszcze lepiej zataić celowe linkowanie pomiędzy stronami.

Wady? Za wadę takiego modelu możemy uznać mniejszą moc, jaką przekazujemy docelowej witrynie. Ponadto musimy uważać, aby nie stracić kontroli nad całym schematem, co może się zdarzyć w przypadku dużej ilości linków.

Gwiazda

Model Gwiazdy jest prosty i nie wymaga dużej kontroli. Zawiera on w sobie linki należące do różnych witryn takie jak katalogi, czy zaplecza konkurencyjne. Przypomina on schemat Koła, jednakże w tym przypadku nie przekazujemy mocy pomiędzy poszczególnymi stronami. Każda z witryn nich linkuje bezpośrednio do pozycjonowanego serwisu.

Zaletą takiego rozwiązania jest wykorzystanie linków ze stron, które nie są zapleczami. Dlatego możemy w nim zawrzeć także media społecznościowe i inne portale. Model ten warto rozszerzyć o kolejne gwiazdy. Dzięki temu zbudujemy system kilku mocnych serwisów, które będą postrzegane na równi ze stroną pozycjonowaną. Musimy jednak liczyć się z tym, że takie działania są co prawda skuteczne, ale wymagają dużych nakładów pracy oraz czasu.

Podsumowanie

Najlepsze linkowanie jest linkowaniem naturalnym, a co za tym idzie chaotycznym. Powyższe schematy mają jednak za zadanie kontrolę tego chaosu i stworzenie takiej sieci zapleczy oraz powiązanych stron, które będą wspierać siebie nawzajem, a przede wszystkim pozycjonowaną witrynę. Warto dobierać je przede wszystkim ze względu na swoje własne możliwości, aby móc bez problemu zapanować nad całą konstrukcją.

SEO w USA – co musisz wiedzieć?

Wejście na nowy rynek jest zawsze trudne. Inni klienci, przyzwyczajenia oraz konkurencja wymuszają zmianę myślenia, jak i nawyków. Pomimo że SEO w USA nieróżni się znacząco od polskiego, warto znać podstawowe różnice, które powinny determinować pozycjonowanie witryny na zagranicznym rynku. Co zatem musimy wiedzieć na temat SEO w Stanach Zjednoczonych?

Użytkownicy internetu w USA

Stany Zjednoczone są bez wątpienia największym rynkiem na świecie. Taka sytuacja stwarza nie tylko wiele nowych możliwości, ale także wyzwań, jakim musimy stawić czoła. Duży rynek to także duża konkurencja. Im lepiej poznamy amerykańskiego klienta, tym mamy większą szansę na dotarcie do niego. Kim zatem jest użytkownik z USA?

Dostęp do internetu w Stanach Zjednoczonych ma prawie 90% mieszkańców, co daje nam ponad 300 milionów użytkowników. Najczęściej wykorzystywaną wyszukiwarką jest Google. Jednakże sporty odsetek osób korzysta również z wyszukiwarki Yahoo oraz Bing. Jest to prawie 12% wszystkich użytkowników, a zatem ponad 30 milionów osób nie korzysta z Google.

Rynek amerykański należy do największych na świecie. Musimy jednak liczyć się ze sporą konkurencją, zwłaszcza w przypadku e-commerce. Amazon i eBay to wciąż główne platformy do zakupów online. Jeśli zatem planujemy wejść na ten rynek, musimy nie tylko przygotować odpowiednią strategię, ale także uzbroić się w cierpliwość. Dzięki pozycjonowaniu na właściwe słowa kluczowe możemy zobaczyć efekty swojej pracy i zdobywać nowych, amerykańskich klientów.

Jaką domenę w USA wybrać?

Na amerykańskim rynku wybór domen jest ogromny. Jedną z najpopularniejszych jest oczywiście „.us”, która jest nakierowana na użytkowników w USA. I właśnie o tym warto pamiętać, zanim się na nią zdecydujemy. Domena „.us” jest związana ze Stanami Zjednoczonymi, ale nie z Wielką Brytanią czy z Australią.

Jeśli zatem planujemy docierać do wszystkich anglojęzycznych użytkowników, warto wybrać domenę międzynarodową, czyli „.com”, która jest lepiej traktowana przez wyszukiwarkę. Dodatkowo umożliwia ona tworzenie różnych wersji językowych strony, bez konieczności rejestrowania nowych domen krajowych. Pamiętajmy też, aby w Google Search Console ustawić kierowanie na Stany Zjednoczone.

Brytyjski angielski czy angielski?

Najpewniej mamy świadomość, że język angielski w Wielkiej Brytanii nie jest taki sam, jak ten w Ameryce Północnej. Różni się on nie tylko akcentem, ale także gramatyką i używanymi słowami. Z racji tego, że Google dostosowuje wyniki wyszukiwania do zapytań użytkowników, musimy być świadomi, jakiego języka używamy.

Dobierane słowa kluczowe mogą być wyszukiwane globalnie. Pamiętajmy też, że kalka z języka polskiego na angielski nie jest najlepszym pomysłem. To, co działa na naszym rynku, na zagranicznym może nie przynieść rezultatu. Dlatego szukajmy fraz dla konkretnego regiony czy kraju.

Pozycjonowanie i linkbuilding

Powierzchnia Stanów Zjednoczonych jest bardzo duża. Z tego powodu możliwości dostarczania usług lub produktów na terenie całego kraju są dość ograniczone. Jeśli zatem chcemy nakierować działania na dany region, powinniśmy skorzystać z pozycjonowania lokalnego. Ma ono szczególne znaczenie przypadku sklepów internetowego. Czas i koszt przesyłki z jednego wybrzeża na drugi mogą być spore. Dlatego użytkownicy decydują się na sklepy online, które znajdują się w ich okolicy.

Pozycjonowanie lokalne

SEO w USA nie różni się diametralnie od SEO w Polsce. W przypadku pozycjonowania lokalnego skorzystamy zatem z takich samych procesów, co tutaj. O czym nie możemy zapomnieć? Przede wszystkim pamiętajmy, aby dodać witrynę do Google Moja Firma, a następnie utworzyć wizytówkę z adresem i innymi informacjami, wyświetlanymi w internecie. Ponadto, aby osiągać wysokie wyniki w danym regionie, wykorzystujmy lokalne frazy kluczowe, wzbogacone o nazwę miasta lub stanu.

Linbuilding

Algorytm Google jest sprawiedliwy dla stron z całego świata. Dlatego pozycjonując stronę w USA, również warto o pozyskiwanie dobrych linków. Starajmy się umieszczać linki na stronach o dużym autorytecie. Mogą być to katalogi, ale także blogi, fora czy portale lokalne. Pamiętajmy jednak, że domena musi być przypisana do danego kraju, dlatego nie powinniśmy linkować z zapleczy, z których korzystamy w Polsce.

Dostosowanie do urządzeń mobilnych

O konieczności przystosowania strony do komórek oraz tabletów jest mowa już od kilku, dobrych lat. Jednakże wciąż możemy spotkać się z witrynami, które nadal nie przeszły tego chrztu. W przypadku Stanów Zjednoczonych dostosowanie strony do urządzeń mobilnych ma duże znaczenie.

Podobnie jak w Polsce udział telefonów w przeglądaniu internetu w USA wynosi ponad 50%. Zwracając uwagę na większą liczbę mieszkańców po drugiej stronie Atlantyku, zaprojektowanie wersji mobilnej witryny wydaje się wręcz obowiązkowe. Bez tego możemy utracić sporą część użytkowników.

Kiedy poznamy bliżej amerykański rynek oraz swoją grupę docelową, rozpoczęcie działań nie powinno stanowić dużego problemu. Pamiętajmy, że w końcu liczy się jakość i dostosowanie usługi do potrzeb konsumenta. Optymalizując stronę pod kątem technicznym oraz merytorycznym mamy szansę, aby osiągnąć zadowalające efekty nie tylko w USA.

Jak pisać teksty na bloga?

Blogowanie ma coraz większe znaczenie dla sukcesu firmy w internecie. Zmieniające się nawyki zakupowe wśród użytkowników oraz aktualizacje algorytmów Google same wymuszają na nas skupienie się na treści. Jak jednak napisać tekst na bloga, który nie tylko się wyróżni, ale także będzie sprzedawał?

Dlaczego pisanie tekstów jest takie ważne?

Treściami internet stoi, a przynajmniej większość stron internetowych. Zanim jednak zabierzemy się za ich tworzenie, należy zdawać sobie sprawę, po co właściwie to robimy i jaki skutek możemy osiągnąć. Dlaczego zatem pisanie tekstów jest istotne?

Przede wszystkim miejmy świadomość tego, że tylko w ten sposób mamy wpływ na swoich potencjalnych klientów. Za pomocą treści możemy informować o swoich usługach i dać się wyróżnić na tle konkurencji. Ponadto teksty są także dobrym zasobem do udostępniania w mediach społecznościowych, a co za tym idzie – do zwiększania sprzedaży również z tego kanału.

Nie bez znaczenia pozostaje fakt samej wyszukiwarki. Wystarczy wspomnieć o algorytmie Pingwin czy Panda, aby mieć świadomość, że treści są jednym z najważniejszych czynników, odpowiadających za naszą pozycję w wynikach organicznych. Ostatnie aktualizacje takie jak core algorithm update oraz BERT w zeszłym roku, tylko potwierdziły, że content cały czas znajduje się na piedestale. Dlatego warto zwrócić na niego uwagę, jeśli chcemy zostać zauważeni w internecie.

Przede wszystkim wiedz, do kogo piszesz

Żeby napisać dobry tekst na bloga, należy przeanalizować swoją grupę odbiorców. Tym sposobem będziemy wiedzieli, jakiego języka używać, a także jaką tematykę poruszać. Treści dostosowane do wybranych osób, będą znacznie skuteczniejsze.

Ponadto, zanim blog powstanie, dobrze jest mieć ustaloną tematykę. Będzie ona determinowała nie tylko typ treści, ale także nazwę bloga i jego promocję w innych kanałach. Warto też wyznaczyć sobie cel marketingowy. Może to być zwiększenie świadomości na temat marki, jak też tworzenie zaplecza SEO, czy bazy adresów e-mail.

W lepszym zrozumieniu swojej grupy odbiorców może pomóc także spojrzenie na konkurencyjne blogi o danej tematyce. Najlepiej skupić się na najwyżej notowanych pozycjach. Sprawdźmy, jakie tematy są na nich poruszane i które z nich wywołują najwięcej reakcji i komentarzy użytkowników. W inspirowaniu się tematami z innych stron nie ma niczego złego. Pamiętajmy jednak, aby nie kopiować treści, co może przynieść nam tylko kłopoty.

Pisanie tekstu – od czego zacząć?

Papier przyjmie wszystko. Niestety pisanie tego, co tylko nasunie nam się na myśl, jest nienajlepszym rozwiązaniem. Dlatego po wybraniu tematyki tekstu, warto stworzyć dla niego roboczy tytuł. Pomocne może się okazać także napisanie szkicu artykułu, w którym zawrzemy nie tylko jego przewodnie myśli, ale również nagłówki. Tym sposobem łatwiej będzie nam się trzymać jednego tematu.

Przygotowany tekst musi być także odpowiednio długi. Inaczej wyszukiwarka może uznać, że nie wyczerpuje on danego tematu i nie poleci go użytkownikom. Nie ma złotego środka, który określałby idealną długość tekstu. Warto jednak, aby nie był on krótszy aniżeli 300 słów. Pamiętajmy także o tym, aby utrzymywać ciekawość użytkownika. Nie ma sensu pisać długich elaboratów, żeby tylko mieć jak najwięcej znaków. Niekiedy krótsza treść wyczerpie temat w lepszy sposób, aniżeli jego długie opracowanie.

Dodanie słów kluczowych

Pisanie tekstów według wytycznych SEO to najpewniejsza metoda promocji swojego serwisu. Dlatego też w naszym artykule na bloga nie może zabraknąć słów kluczowych, które odzwierciedlają tematykę i wpisu i są wyszukiwane przez użytkowników.

Na samym początku warto wybrać główne słowo kluczowe. Pamiętajmy, aby jak najlepiej pasowało ono do naszego tematu. Jednocześnie zadbajmy, aby było popularne, a konkurencja na nie stanowiła dla nas dużego problemu.

Rozmieszczenie wybranych słów kluczowych jest równie istotne. Dobrze, aby główna fraza pojawiła się na początku w tytule oraz kilka razy w treści. Innymi miejscami są także nagłówki, a nawet atrybuty przypisywane do obrazków. Uważajmy jednak z ich ilością. Co za dużo to niezdrowo, również w przypadku SEO. Dlatego liczbę wykorzystanych słów kluczowych dostosowujmy zawsze do długości artykułu.

I na koniec optymalizacja

Artykuł możemy zoptymalizować w kilku krokach. Nie pomijamy zatem tego etapu, ponieważ tylko dzięki niemu nasza treść będzie przyjazna nie tylko użytkownikom, ale także wyszukiwarce. Z czasem poszczególne kroki wejdą nam w krew i nie zajmą nam więcej niż kilka minut.

Co jest najważniejsze? Pamiętajmy o tym, aby tekst był poprawnie odczytany przez robota wyszukiwarki. W tym celu wykorzystujmy nagłówki H1-H6. W artykule nie powinno zabraknąć również pogrubień najważniejszych informacji oraz słów kluczowych. Obrazki zaś muszą być zoptymalizowane, czyli nie być większe aniżeli około 400 kb, a także posiadać atrybuty ALT, czyli tekst alternatywny.

Zwróćmy także uwagę na odnośniki. Wykorzystanie linkowania wewnętrznego wspiera nie tylko pozycjonowanie, ale także indeksację witryny. Anchory powinny być powiązane tematycznie ze stroną, do której prowadzą, a same linki muszą być aktualne i nie generować błędów. Możemy także wykorzystać odnośniki zewnętrzne na inne portale, aby stać się autorytatywnym źródłem.

Czytają powyższe punkty, możemy odnieść wrażenie, że napisanie tekstu na bloga, może być dużym wyzwaniem. Wystarczy jednak przejść kilka razy przez ten proces, aby nauczyć się go na pamięć i tworzyć coraz lepsze i przystępniejsze treści. Podążając wykreśloną wcześniej strategię, o wiele łatwiej będzie nam osiągnąć swój cel.

Kreowanie wizerunku w wyszukiwarce internetowej

Wizerunek to rzecz, nad którą pracujemy latami. Również w internecie nie jest on dany raz na zawsze. Dlatego warto wspomóc swoją markę dzięki stosowaniu narzędzi z zakresu SEO PR. Odpowiednie działania oraz ciągły monitoring zadbają o utrzymanie stabilnego wizerunku i ochronią go od kryzysu.

Strona internetowa i content to nie wszystko

Kiedy zastanawiamy się nad kreowaniem wizerunku w internecie, pierwsza na myśl może przyjść nam publikacja ciekawych treści, prowadzenie profili na mediach społecznościowych, czy też dostosowywanie wyglądu strony do oczekiwań użytkowników. I oczywiście, działania z zakresu SEO oraz contentu są bardzo ważne, jednakże to nie wszystko, o co należy zadbać. Nasz wizerunek to także opinie, jakie krążą w internecie. Chwila nieuwagi i cały wysiłek może pójść na marne.

Dlaczego to takie ważne? Warto przypomnieć sobie, w jaki sposób sami ostatnio dokonywaliśmy wyboru usługi lub produktu. Zdecydowana większość z nas, (bo ponad 90%) sprawdza najpierw opinię w internecie. Dzięki temu jesteśmy w stanie poznać zdanie osób, które już mają kontakt z ofertą i są w stanie ją nam polecić lub odradzić.

Zwróćmy także uwagę, że strony z opiniami na dany temat mogą pojawiać się wysoko w wynikach wyszukiwarki, zwłaszcza wtedy, gdy użytkownik będzie wpisywał odpowiednie zapytania. Dlatego też nie mogą one ujść naszej uwadze. Kilka niepochlebnych wyników, może skutecznie obniżyć sprzedaż wśród nowych klientów.

Aktywne monitorowanie wizerunku

Trzymanie ręki na pulsie to najlepsze rozwiązanie, jeśli zależy nam na szybkim działaniu. Dzięki skutecznie przeprowadzonej akcji pomawiające treści nie będą rozpowszechniane dalej. W tym celu możemy sami śledzić wyniki na nasz temat, jak też skorzystać z dedykowanych narzędzi do monitorowania marki.

Jaki mamy zatem wybór, kiedy spotkamy się z negatywną opinią? Możemy próbować zneutralizować niepochlebny wpis, albo go usunąć. Jednakże, zanim podejmiemy taką decyzję, warto zastanowić się i sprawdzić, czy wystawiona opinia jest zgodna z prawdą lub ktoś wystawił ją celowo. W przypadku, kiedy komentarz ma znamiona pomówienia, możemy zgłosić go do administratora. Jeśli nasze działania nie przyniosą rezultatu, możemy skierować je jeszcze wyżej i zgłosić się do organów ścigania. Powinien być to jednak nasz ostateczny krok.

W wielu jednak przypadkach, kiedy nie ma podstaw do usunięcia wpisu, możemy próbować go zneutralizować. Odpowiednio wystosowana odpowiedź obroni wizerunek firmy. Dzięki niemu zyskamy w oczach innych użytkowników. W zależności od sytuacji możemy zaproponować rekompensatę dla niezadowolonego klienta. Warto także wyciągnąć z tej sytuacji wnioski, aby nie dopuścić do drugiego takiego zdarzenia.

Wykorzystanie SEO wizerunkowego

Narzędzia SEO mogą pomóc nam w ochronie wizerunku. Żeby lepiej to zrozumieć, warto przedstawić jego główne cele, jakimi jest pozycjonowanie stron pod dane słowa kluczowe. Działania z jego zakresu umożliwiają kontrolowanie własnej pozycji.

Głównym celem SEO wizerunkowego jest próba umieszczania jak najwyżej wyników ze stronami o pochlebnej opinii. Będzie to zatem nie tylko nasza strona główna, ale także witryny, gdzie są zamieszczone komentarze na temat naszych usług lub też warunków pracy.

W tym celu wykorzystuje się publikację pozytywnych, a jednocześnie merytorycznych opinii oraz artykuły i wpisy na blogach i mediach społecznościowych. Żeby osiągnąć dobry wynik w wyszukiwarce, muszą być one zoptymalizowane pod kątem SEO.

Depozycjonowanie negatywnych opinii

Podobnie jest także wykorzystywane SEO w celu depozycjonowania negatywnych opinii. Warto jednak wykorzystać tylko te metody, za które nie grozi nam kara ze strony Google. Unikajmy zatem tak zwanego negatywnego linkowania wybranych stron w celu obniżenia ich pozycji. Takie działania nie tylko wymagają czasu i nakładów finansowych, ale także nie są zgodne z przepisami prawa i zasadami wyszukiwarki.

Jak zatem depozycjonować strony? Najprościej poprzez pozycjonowanie innych witryn, które zawierają pozytywne wpisy na nasz temat. Dzięki takim zabiegom wybrane strony mogą znaleźć się na wyższej pozycji, a wybrana negatywna witryna zajmie niższe miejsce.

SEO PR – jak długo utrzymują się rezultaty

Wyniki wyszukiwania mogą zostać przetasowane, kiedy pojawi się kolejna zmiana algorytmu. Wtedy też wiele stron traci swoje dotychczasowe miejsce, a wysiłek idzie na marne. Żeby tak się nie stało, warto zadbać o SEO pozycjonowanych stron. Jeśli zadbamy o ich optymalizację, strukturę  i słowa kluczowe oraz będziemy unikać negatywnych praktyk, nasza pozycja nie powinna ulec zmianie.

Zwróćmy jednak uwagę, że pod tym względem mamy wpływ tylko na strony, które zarządzamy. Jeśli zatem depozycjonowaliśmy witryny, mogą one wrócić na swoje miejsce i znów zagrozić naszemu wizerunkowi. Tego typu sytuacja jest zależna tylko od algorytmu, a niekoniecznie od pozycjonera.

Warto zatem zdecydować się na współpracę z agencją, która ma doświadczenie w zakresie SEO PR.  Wiedza oraz praktyka umożliwią osiągnięcie jak najbardziej stabilnych efektów, poprawiających wizerunek w internecie.

Jak napisać zakończenie artykułu?

Użytkownicy, którzy czytają artykuły, zwracają uwagę nie tylko na początek, ale także na zakończenie. Z tego powodu osoby je piszące, dokładają jak największych starań, aby przykuć uwagę kilkoma zdaniami na końcu tekstu. Jak jednak napisać zakończenie do danego rodzaju publikacji i co warto w nim zamieścić?

Dlaczego zakończenie artykułu jest istotne?

Większość z nas zapewne zna zasadę odwróconej piramidy. Według niej to, co najważniejsze musi znaleźć się na początku treści, a mniej istotne elementy znajdują się coraz niżej. Tym samym rola zakończenia znacznie spada. Jednakże, czy taka zasada obowiązuje także w przypadku artykułów internetowych, które mają nie tylko informować, ale także zachęcać użytkownika do pozostania dłużej na stronie?

Pamiętajmy, że kiedy pomijamy zakończenie, nie zamykamy ramy artykułu. Nie pozwalamy na zawarcie puenty, cytatu, czy własnych przemyśleń. A właśnie to miejsce jest ku temu najlepsze. Odpowiednie i interesujące zakończenie przekłada się na satysfakcję odbiorcy, który ma świadomość, że przyswoił sobie całą treść. Z kolei krótkie podsumowanie ułatwi zapamiętanie najważniejszych informacji.

Tekst bez zakończenia wydaje się także niepełny. Niekiedy możemy wręcz odnieść wrażenie, że artykuł został urwany w połowie, co przekłada się na jego negatywny odbiór. Ważne też, aby pamiętać, że większość użytkowników nie czyta artykułu tak jak książki. Najczęściej skanują go, zwracając uwagę na poszczególne nagłówki, pogrubione słowa, a także na początek oraz zakończenie. Dlatego warto, aby był on obecny i przykuwał uwagę.

Zakończenie jako podsumowanie

Niewątpliwie najczęściej wykorzystywanym zakończeniem jest podsumowanie całego artykułu. Zamieszczamy w nim najważniejsze myśli oraz wskazówki, jakie warto, aby użytkownik zapamiętał. Sprawdzi się on zwłaszcza w tekstach, gdzie przekazujemy dużo informacji, jak też w publikacjach naukowych i artykułach argumentacyjnych.

Wykorzystując tę metodą zakończenia, dobrze jest nawiązać do wstępu. Pamiętajmy jednak, że nie możemy go kopiować. Powinniśmy za to sparafrazować go, a następnie uzupełnić i doprecyzować. Warto także odnieść się do postawionej wcześniej tezy, mając na uwadze przytoczone argumenty w treści artykułu, aby składały się na spójną całość.

Zakończenie z puentą

Kiedy pracujemy nad artykułem refleksyjnym lub o charakterze humorystycznym, warto zakończyć go puentą. W tym przypadków również należy się odwołać do początku, aby go tym razem dopełnić swoim komentarzem, które będzie idealnie zamykało temat.

Czego możemy użyć jako puenty? Warto zastosować własne stwierdzenia, a także refleksje. Jeśli jednak nie chcemy się nimi dzielić, możemy się zdecydować na przytoczenie aforyzmu, cytatu, a także wypowiedzi innych osób, w tym również ekspertów.

Z uwagi na to, że zakończenie z puentą wnosi coś nowego do artykułu i tym go wzbogaca, jest dobrze odbierane przez użytkowników. Dlatego warto niekiedy nie ograniczać się tylko do parafrazy leadu, ale rozbudować go zaskakującym stwierdzeniem, które podsumuje całość.

Zakończenie otwarte

Napisaliśmy wyżej, że artykułów nie należy urywać w połowie. Jednakże możemy zastosować tego rodzaju zabieg, jeśli zdecydujemy się na zakończenie otwarte. Pamiętajmy jednak, że nie pasuje ono do każdego rodzaju tekstu. Sprawdzi się w artykułach refleksyjnych czy melancholijnych. Należy unikać go w przypadku naukowych wywodów i publikacji eksperckich.

Zakończenie otwarte charakteryzuje się doprowadzeniem czytelnika do danego momentu w tekście i… zostawienie go z nim. Tego rodzaju zamknięcie artykułu skłania ku refleksji i wyciągnięciu własnych przemyśleń. Jeśli zatem publikujemy treści filozoficzne czy melancholijne, zakończenie otwarte doda im dodatkowego efektu.

Zakończenie z bezpośrednim zwrotem do użytkownika

Artykuły content marketingowe mają za zadanie nawiązać z użytkownikiem nić porozumienia. Pozwalają one na zwiększenie zaufania do naszej marki, a tym samym poprawiają wyniki sprzedażowe. Jak jednak skłonić użytkownika do zakupu, zapisania się do newslettera, czy pobrania ebooka?

Nic tak nie działa skutecznie, jak bezpośredni zwrot do czytającego. W takim zakończeniu dobrze widziane jest miłe słowo, podziękowanie, a także skierowanie swojej prośby. Jeśli bezpośrednio poprosimy o daną czynność, tym więcej użytkowników ją wypełni.

Jednakże zakończenie ze zwrotem do użytkownika, to nie tylko wezwanie do zakupu. Warto zawrzeć w nim bezpośrednie pytanie, które pobudzi do komentowania. Nie zapominajmy bowiem, że komentowane artykuły są lepiej pozycjonowane w wyszukiwarce, a co za tym idzie – użytkownicy częściej na nie trafiają.

Zakończenie powinno się pojawiać w każdym artykule. Bez niego treść nie ma ram i użytkownik może poczuć się nieusatysfakcjonowany, tekstem urwanym w połowie. Decydujmy się na dany typ zakończenia w zależności od charakteru publikacji. Zachęcajmy do dyskusji, dzielmy się przemyśleniami i podsumowujmy najważniejsze informacje z artykułu. Tylko tym sposobem usatysfakcjonujemy czytelnika, który przeczytał całą treść i dotarł do jej zakończenia tak jak właśnie teraz.

Pozycjonowanie z Polski na rynek w UK

Czy angielskie SEO jest trudniejsze od polskiego? Kiedy zaczynamy pracować z zagranicznymi klientami, pojawia się przed nami wiele wyzwań. Pozycjonowanie strony w Wielkiej Brytanii może wymagać małego przeskoku w nawykach, jakie do tej pory sobie wyrobiliśmy. O czym warto pamiętać, zanim rozpoczniemy pracę?

Odpowiedni język

Nawet jeśli wydaje nam się, że znamy perfekcyjnie język angielski, warto skorzystać z rady osoby bezpośrednio z branży. Liczne niuanse językowe występują w końcu także w języku polskim, jeśli wybieramy słowa kluczowe z niszowej dziedziny. W przypadku rynku globalnego problem może eskalować.

Pamiętajmy, że zagraniczni użytkownicy mogą mieć inne przyzwyczajenia językowe. Zwykła kalka z języka polskiego na angielski nie wystarczy, aby dotrzeć do właściwego klienta. Wiele słów ma w końcu kilka znaczeń i łatwo o nieporozumienie. Żeby dobrać odpowiednie słowa kluczowe, należy poznać branżę. Dobrym pomysłem będzie także skorzystanie z rady osoby, która zna ten rynek. Dzięki temu unikniemy językowych niuansów.

Monitorowanie widoczności

Kiedy optymalizujemy polskie serwisy, korzystamy z narzędzi, które pozwalają na monitorowanie pozycji na wybrane słowa kluczowe. W tym przypadku najczęściej korzystamy z polskich programów, które posiadają szeroką bazę polskich słów.

W przypadku pozycjonowania witryn anglojęzycznych narzędzia te mogą nie być wystarczające. Zbyt wąska baza słów w obcym języku uniemożliwi rzetelne sprawdzenie naszej, jak i pozycji konkurencji. Dlatego warto poszukać programów zagranicznych, dedykowanych na dany rynek.

Linkbuilding

Dobrą wiadomością jest to, że pozycjonowanie w UK jest dostosowane pod te same algorytmy, co pozycjonowanie w Polsce. Dzięki temu poszczególne procesy oraz działania pozostają te same. Dotyczy to między innymi linkowania zewnętrznego, które polega na pozyskiwaniu dobrych odnośników do pozycjonowanej witryny.

Skąd pozyskiwać linki do strony anglojęzycznej? Możliwości jest tyle samo co w przypadku polskiej witryny. Pamiętajmy jednak, że wybrane witryny nie mogą być polskie. Dlatego potrzebujemy nowych portali i zapleczy, kierowanych na rynek angielski.

Artykuły sponsorowane

Podobnie jak w przypadku polskich stron, artykuły sponsorowane są dobrym źródłem do pozyskiwania linków. Jeden odnośnik ze znanego lokalnie portalu nie tylko wzmocni naszą pozycję, ale również wygeneruje dodatkowy ruch na stronie.

Ustalając budżet na linkowanie, musimy wziąć pod uwagę, że koszt jednego artykułu sponsorowanego może być wyższy aniżeli polska publikacja. Decydując się na wysokie parametry i dobrą jakość, cena może przekroczyć nawet 200 funtów.

Pamiętajmy także o zleceniu dla copywritera. Osoby, które są native speakerami lub biegle władają angielskim, mają wyższą stawkę. Jeśli zaś mamy już przygotowane treści w języku polskim, powinniśmy zlecić specjaliście ich tłumaczenie.

Analiza profilu linkowego

Analiza i monitorowanie profilu linkowego jest nieodłączną częścią pozycjonowania. Zanim jednak pozyskamy pierwszy link, warto sprawdzić pod tym kątem konkurencję. Wiedza na temat źródeł odnośników innych stron może być wskazówką dla naszych dalszych działań.

Dedykowane ku temu programy jak Majestic pozwalają sprawdzić, które portale linkują do naszej konkurencji. Pamiętajmy jednak, aby wybierać tylko te strony, które mają wysoki autorytet. Linki pozyskane z nich przekażą znacznie więcej mocy, aniżeli te z losowych portali o wątpliwej renomie. Warto skrupulatnie sprawdzać linkującą witrynę, ponieważ strony o negatywnej historii mogą nam wręcz zaszkodzić.

Wybór hostingu oraz domeny w UK

Pozycjonując stronę na zagranicznym rynku, musimy zmienić niektóre nasze przyzwyczajenia i zwrócić uwagę na inne aspekty. Dotyczy to zwłaszcza wątków technicznych. Jak się okazuje, wybór hostingu czy nawet samej domeny nie jest bez znaczenia dla wyszukiwarki.

Lokalny hosting

Jeśli zależy nam na szybkim ładowaniu się strony, powinniśmy korzystać z lokalnego adresu IP. W przypadku, kiedy nie jesteśmy w Wielkiej Brytanii, warto wybrać angielskiego hosta, który będzie miał tam swój serwer. Ułatwi to geolokalizację, dzięki której strona internetowa jest wyświetlana osobom przebywających w Anglii. Ponadto lokalny serwer poprawia responsywność witryny, co ma przełożenie na współczynnik odrzuceń. Użytkownicy nie będą dzięki temu rezygnować ze strony z powodu zbyt długiego oczekiwania na odpowiedź.

Domena w UK

Drugą kwestią, z jaką przyjdzie nam się zmierzyć, jest wybór domeny. W tym przypadku mamy dwie opcje. Możemy wybrać krajową końcówkę, czyli „.uk” lub międzynarodową – „.com”. Na którą się zdecydować? Zależy to przede wszystkim od tego, czy chcemy kierować stronę wyłącznie na Wielką Brytanię, czy też na inne kraje anglojęzyczne. Jeśli decydujemy się na lokalny rynek, końcówka krajowa jest jak najbardziej wskazana, ponieważ Google wyświetli naszą stronę w danej lokalizacji.

Jak widzimy, pozycjonowanie strony w UK nie jest bardzo odmienne od pozycjonowania stron w Polsce. W obu przypadkach najważniejsze jest, aby zrozumieć docelowy rynek oraz odbiorcę. Dzięki temu lepiej przystosujemy naszą witrynę do oczekiwań obcokrajowców. Współczesne narzędzia do marketingu umożliwiają pracę nawet z drugiego krańca globu. Nic nas zatem nie powstrzymuje, aby rozszerzyć swoją działalność o inne kraje.

Jak zbudować profesjonalne zaplecze?

Zaplecze SEO to strona internetowa, która wspomaga pozycjonowanie innej witryny. Sama zaś musi wyglądać naturalnie, aby jej budowa zaplecza nie przypominała. Podpowiadamy, jak skonstruować odpowiednią stronę, która pomoże pozycjonować inne witryny.

Pozycjonowanie a dobre praktyki

Czasy SWL czy zewnętrznych narzędzi bezpowrotnie minęły. Jak zatem pozycjonować, aby nie narazić się algorytmowi Google? Przede wszystkim należy unikać metod, które należą do kategorii Black Hat SEO, czyli niedozwolonych praktyk, karanych przez Google. Początkowo mogą one przynieść zadowalające efekty, jednakże nie pozostaną długo niezauważone, a poniesione konsekwencje będą długo odbijać się na naszej stronie.

Pomimo że zaplecze SEO w swojej strukturze przypomina zwykłą stronę internetową, jego budowa może być znacznie bardziej skomplikowana. Witryna, która odgrywa dodatkową rolę pozycjonującą, musi spełnić znacznie więcej standardów, aby przyniosła efekt, a włożony w nią wysiłek nie poszedł na marne.

Dzięki odpowiednio zbudowanej strukturze oraz naturalnie pozyskanym linkom możemy zbudować zaplecze, które nie tylko będzie pomagało w pozycjonowaniu innej strony, ale także przynosiło dochód. Programy partnerskie, publikacje sponsorowane, czy reklamy to tylko niektóre źródła dodatkowej gotówki. Kluczem jest jednak poprawne stworzenie strony zapleczowej, która nie będzie przypominała spamu.

Dywersyfikowanie linków

Na początek pamiętajmy o podstawowej zasadzie pozycjonowania: roboty wyszukiwarki nie wspierają sztucznego manipulowania wynikami. Google popiera tylko naturalne pozycjonowanie, które z założenia ma opierać się na autentycznej wymianie linków do strony przez użytkowników. W praktyce wiemy jednak, że nawet najlepszy content potrzebuje wsparcia, aby odnaleźć się na wysokim miejscu.

Żeby zatem uniknąć podejrzenia o celowe manipulowanie wynikami, należy nie powielać tych samych czynności i nie linkować w strukturze zaplecza z poziomu niższego na wyższy. Dywersyfikacja linków jest najbezpieczniejszą metodą. Warto zwrócić uwagę na takie parametry ilość połączeń między stronami, anchory oraz źródła. Im większe zróżnicowanie zapewnimy, tym wywołamy lepsze wrażenie entropii, czyli nieuporządkowania. 

Źródła linków

Naturalny profil linkowy nie wzbudza podejrzeń wyszukiwarki. Warto zatem pozyskiwać odnośniki z różnych źródeł. Dobrze podlinkowana strona zapleczowa sprawia, że wychodzące z niej odnośniki będą przekazywać większą moc.

Najbezpieczniejsze będą witryny powiązane tematycznie z naszą stroną docelową. Mogą to być wszelkiego rodzaju portale lokalne, blogi, serwisy branżowe, a także fora, blogi i media społecznościowe.  Z kolei do bardziej wysublimowanych metod należą wpisy gościnne w serwisach zewnętrznych, artykuły sponsorowane, a także współpraca z dostarczycielami towaru lub z influencerami.

Pamiętajmy, że im lepszy odnośnik, tym więcej może nas kosztować. Zamówienie oraz publikacja artykułu sponsorowanego na znanym portalu może nas kosztować od kilkuset do nawet kilku tysięcy złotych. Podobnie wygląda współpraca z influencerami, gdzie korzystamy z ich zasięgu. Jeśli jest on duży, wzmianka na nasz temat oraz umieszczenie linku będzie związane z wyższymi kosztami. Warto jednak w miarę możliwości sięgać po droższe metody, które przyniosą nam zadowalający efekt.

Struktura zaplecza

Jak powinno wyglądać zaplecze? Nie ma jednej, uniwersalnego metody. Metody prezentowane poniżej są najczęściej wykorzystywane, nie są one jednak wole od wad. Wybrana przez nas struktura powinna odpowiadać naszym możliwościom, jak i przyzwyczajeniom.

Link-wheel

Struktura typu link-wheel (koło) jest prosta oraz skuteczna. W takim układzie każda ze stron zawiera minimum dwa backlinki: jeden odnośnik prowadzi do innej strony wspomagającej, a drugi do strony pozycjonowanej. Tym sposobem każda witryny pomaga sobie nawzajem. Musimy jednak uważać, aby nie stracić poszczególnych połączeń, ponieważ odczują to także pozostałe strony w strukturze.

Piramida

Poprzez piramidową strukturę zaplecza możemy zgromadzić sporą ilość odnośników. Metoda ta jest ciężka do wychwycenia przez roboty wyszukiwarki. Dzięki rozszerzaniu każdego poziomu liczba powiązań poszczególnych stron jest znacznie zdywersyfikowana. Pamiętajmy jednak, że duża liczba węzłów osłabia część linków. Piramida sprawdza się dobrze w linkowaniu zewnętrznym, gdzie produkty linkują do podkategorii, a te z kolei do kategorii itd.

Gwiazda

Pomimo że na pierwszy rzut oka struktura gwiazdy wygląda na bardzo skomplikowaną, jest bardzo logiczna, a jednocześnie bezpieczna i skuteczna. W tym układzie łatwo jest wykorzystać odnośniki z for czy z mediów społecznościowych. Każdy z linków prowadzi do jednej strony docelowej. Dzięki temu nie tracą one mocy i zachowują naturalny efekt.

Podsumowanie

Stworzenie sieci zapleczy, które linkują do siebie nawzajem, jest bez wątpienia trudnym zadaniem. Wymaga ono nie tylko znajomości zasad SEO, ale także czasu oraz pieniędzy. Każdą powstałą witrynę należy na bieżąco monitorować oraz obserwować. Dzięki temu dostarczy ona mocnych linków. Jeśli nie dysponujemy odpowiednimi środkami oraz narzędziami warto skorzystać z pomocy specjalistów. Agencja pozycjonująca bardzo często posiada swoją własną sieć zapleczy, które wykorzystuje dla swoich klientów.

Jak napisać swój pierwszy artykuł na bloga?

Zmierzenie się z pierwszym artykułem na bloga może być nie lada wyzwaniem. Warto poznać najważniejsze zasady, aby uniknąć podstawowych błędów, a treść trafiała do wybranych użytkowników. O czym pamiętać, zanim napiszemy pierwsze słowo?

Poznaj jak najlepiej daną tematykę

Błądzenie po omacku nie tylko utrudnia pisanie, ale także nie przekłada się na jakość. Dlatego też użytkownicy szybko zorientują się, że tekst jest zwykłym laniem wody i odbiega daleko od merytoryki. Jak zatem możemy tego uniknąć? Przede wszystkim zacznijmy od dokładnego researchu.

Zebranie jak największej ilości informacji zapewnia sprawne poruszanie się w danej tematyce. Łatwiej będzie nam skonstruować artykuł, który wniesie jakąś wartość i poruszy ważne kwestie. Z kolei wyczerpanie tematu jest dobrze odbierane także przez wyszukiwarkę.

W tym celu należy się skupić na artykułach, jakie znajdziemy na konkurencyjnych stronach. Zobaczmy, jakie aspekty są najczęściej poruszane i które teksty wywołują najlepsze reakcje użytkowników.

Pamiętajmy jednak, że z dużą dozą prawdopodobieństwa teksty na zewnętrznych blogach są pisane przez copywriterów, którzy na co dzień piszą na wiele tematów. Żeby zatem poznać temat „od środka”, warto porozmawiać z osobą, która się tym zajmuje i może nam udzielić cennych wskazówek i doradzić, co jeszcze zawrzeć w artykule.

Napisz efektowny tytuł

Po wybraniu tematu, przychodzi pora na tytuł. Jego skonstruowanie wpłynie na to, jak wielu użytkowników zechce zapoznać się z naszym artykułem. Dlatego należy w nim nie tylko poinformować, o czym traktuje dany tekst, ale także zachęcić do dalszego czytania.

Jaki tytuł będzie najlepszy? Nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Wiele zależy od samej tematyki, jak i grupy docelowej. Przy jego tworzeniu możemy wykorzystać prowokacyjne pytania, na które użytkownicy będą chcieli poznać odpowiedź. Pamiętajmy jednak, że treść artykułu musi rzeczywiście odpowiadać na pytanie, jakie zawarliśmy w tytule.

Niestygnącą popularnością cieszą się cały czas tematy poradnikowe. Tytuły „Jak…” wskazują na to, że artykuł będzie praktyczny i pomoże rozwiązać dany problem. Jeśli wybierzemy popularne zagadnienie, więcej użytkowników odnajdzie nasz tekst, kiedy będzie szukało pomocy.

Inną grupą popularnych tytułów są frazy wykorzystujące liczebniki. „5 sposobów na…” działa podobnie jak tytuł poradnikowy – wskazuje na konkretne wskazówki. Dodatkowo zdradza ich ilość, co może zwiększyć zainteresowanie użytkownika, który pozna różne opcje rozwiązania swojego problemu.

Zachęcający lead

Kiedy użytkownik wybierze nasz artykuł, poza tytułem zobaczy także lead, czyli pierwsze kilka zdań, które stanowią zajawkę całości. Te skromne kilkaset znaków ma duże znaczenie na odbiór całości. Pamiętajmy bowiem, że zapamiętujemy przede wszystkim początek oraz koniec artykułu. Dlatego na te elementy poświęcamy najwięcej energii.

Co musi zawierać lead? Przede wszystkim musi określać tematykę tekstu. Dzięki temu już po pierwszych, paru zdaniach użytkownik wie, czy jest w ogóle zainteresowany. Warto także wykorzystać różne sposoby na zwiększenie uwagi. W tym celu możemy przytoczyć zaskakujące statystyki, pokazać korzyści, z którymi wiąże się treść, a także zastosować wybraną emocję.

Najważniejsze jednak, aby nie tworzyć zbyt długiego wstępu. Obszerność leadu może być zniechęcająca dla użytkownika. Im więcej znaków, tym będzie się wydawał bardziej skomplikowany i niespójny, co przełoży się także na odbiór artykułu.

Prosta treść

Wybrany język jest uzależniony od grupy odbiorców. Jeśli jednak nie celujemy wyłącznie do garstki wybranych specjalistów, warto stworzyć artykuł, który będzie zrozumiały dla każdego. Miejmy świadomość tego, że nie każdy jest tak doświadczony, jak my. Jeśli będzie dopiero na początku zaznajamiania się z daną tematyką, zbyt trudny artykuł tylko go zniechęci.

Postarajmy się używać w miarę uniwersalnego i przystępnego języka. Jeśli zaś operujemy trudniejszą terminologią, warto ją wyjaśnić. Przyda się także przedstawianie przykładów oraz dobrze opowiedziana historia, która zobrazuje daną tematykę.

Nie przesadzajmy także w drugą stronę. Teksty, które są zbyt łatwe, nie wnoszą nic do merytorycznej dyskusji. Sztuką jest bowiem pisać prosto o trudnych rzeczach.

Na koniec podsumowanie

Artykuły warto kończyć podsumowaniem. Powinno ono wyciągać jeden, główny wniosek, a także skłaniać użytkownika do wysunięcia własnych refleksji. Unikajmy jednak lania wody. Zbyt długie podsumowanie znuży czytającego.

Podsumowanie ma być zwieńczeniem, puentą całego tekstu. Dzięki niemu artykuł nabiera swoich ram. Użytkownik nie ma zaś wrażenia, że skończył go w połowie. Nie unikajmy zatem wysuwania własnych wniosków, jak i przekazujmy własne refleksje, zadawajmy pytania i zachęcajmy użytkownika do aktywności w komentarzach.

Jak zatem napisać pierwszy artykuł na bloga? Pamiętajmy, że kluczowy jest research oraz świadomość problemów użytkowników. Kiedy będziemy wiedzieli, o czym napisać, bez trudu stworzymy ciekawą treść pełną wiedzy i wskazówek, które przekonają do naszej marki. Jeśli swobodnie poruszamy się w danej tematyce oraz znamy swoich odbiorców, napisanie artykułu będzie dla nas wisienką na torcie.

Jak założyć sklep internetowy?

Posiadanie sklepu internetowego jest w obecnych czasach koniecznością. Konsumenci polubili kupować online i coraz częściej decydują się zakupy z własnego domu. W związku z tym branża e-commerce przeżywa swój rozkwit. Z czym się jednak wiąże założenie sklepu internetowego i jak zadbać o jego promocję?

Przede wszystkim oprogramowanie

Prowadzenie własnego sklepu internetowego nie jest ciężkie. Tak naprawdę wiele rozwiązań mamy podsuwane na tacy, a zarządzanie magazyn oraz zamówieniami to kwestia kilku kliknięć. Z tego powodu na e-commerce decyduje się coraz więcej osób.

Zanim jednak pierwsi klienci zakupią u nas swój towar, musimy mieć skonfigurowaną platformę, która pozwoli nam zarządzać sklepem. Ważne, aby jego obsługa była prosta i intuicyjna. Dzięki temu bez trudu poradzimy sobie również z dużym asortymentem.

Na rynku odnajdziemy różne oprogramowania dla sklepów internetowych. Różnią się one ceną, jak i pojemnością i dodatkami. Warto sprawdzić poszczególne oferty, żeby wybrać tę, która zapewni nam najwięcej możliwości.

Wybór domeny dla sklepu internetowego

Decydując się na założenie sklepu na dedykowanej platformie, jej nazwa może być już dodana do domeny. Jeśli chcemy posiadać wybraną przez nas domenę, nic nie stoi na przeszkodzie, aby taką wykupić. Jej cena jest zależna przede wszystkim od popularności frazy. Koszt może się wahać od kilkunastu złotych do nawet kilkuset.

Najlepiej, aby wybrana nazwa była łatwa do zapamiętania. W tym celu warto unikać nietypowych słów, łamania zasad polszczyzny, a także polskich znaków. W większości przypadków sprawdzą się także warianty bez cyfr. Najlepiej, aby domena była tożsama z nazwą sklepu internetowego.

Zarządzanie magazynem

Analiza magazynowa pozwala na obserwację trendów oraz najbardziej rokujących produktów, co ułatwia działania marketingowe. Bałagan w zatowarowaniu oraz nieprawdziwe informacje dotyczące stanów produktów mogą wiązać się z problemami logistycznymi oraz niezadowoleniem klientów.

Gdzie jednak magazynować swój towar? Pierwszym krokiem dla wielu osób jest wyznaczenie przestrzeni w swoim domu lub też wynajęcie dedykowanego magazynu. Coraz powszechniejszy staje się jednak dropshipping. W modelu tym nie potrzebujemy mieć wynajętej przestrzeni. Towar zakupiony przez klienta jest zaś wysyłany prosto z hurtowni. Oczywiście musimy się liczyć z dodatkowymi opłatami, ale finalnie nie musi płacić za cały towar na stanie sklepu.

Warto także, aby nasz sklep internetowy umożliwiał nam łatwą weryfikację produktów, dzięki czemu będziemy wiedzieli o braku towaru. Ponadto programy magazynowe pozwalają na automatyczną rezerwację produktu. Dzięki temu mamy pewność, że klient otrzyma złożone u nas zamówienie.

Ochrona danych osobowych, czyli RODO

Obowiązki wynikające z Rozporządzenia RODO dotyczą wszystkich stron, a zwłaszcza sklepów internetowych. Witryny e-commerce są miejscem, gdzie podajemy swoje dane osobowe, aby złożyć zamówienie oraz za nie zapłacić. W związku z tym strona internetowa musi spełniać wymogi bezpieczeństwa. Odpowiednie szyfrowanie danych poprzez certyfikaty SSL, umożliwia zachowanie poufności danych.

Do naszych obowiązków należy również aktualizacja regulaminu sklepu i jego polityki prywatności, a także dostosowanie checkboxów, aby były zgodne z obecną polityką RODO. Zadbajmy o to, aby być z tymi przepisami na bieżąco i dodawać niezbędne informacje, aby nasz sklep internetowy działał o aktualne przepisy prawa.

Marketing sklepu internetowego

Klienci kupują oczami, a już zwłaszcza w internecie. Liczy się zatem nie tylko sam wygląd produktów, ale także szablon strony. Nasz sklep powinien zapewniać prostą i intuicyjną nawigację. Menu główne oraz okruszkowe, podział na kategorie, zestawy itd. pozwoli odnaleźć naszym klientom odpowiedni produkt.

Współpraca z grafikami oraz programistami może okazać się niezbędna, aby przygotować witrynę, która będzie zapewniała wygodne, a zarazem estetyczne rozwiązania. Nie bez znaczenia są także wykorzystane zdjęcia produktów. Niekiedy warto zadbać o profesjonalną sesję zdjęciową, która uwydatni ich zalety.

Pozycjonowanie

O inwestycji w pozycjonowanie sklepu internetowego warto pomyśleć już na początku. Działania SEO są długofalowym procesem. Przynoszą one duże rezultaty, ale najpierw wymagają włożonego w nie wysiłku, a także czasu. Z tego powodu warto je zlecić profesjonalnej agencji marketingowej.

Dzięki pozycjonowaniu nasza witryna ma szansę być na górnych wynikach wyszukiwania na frazy związane z danym produktem lub usługą, którą oferujemy. Z kolei optymalizacja dostosuje wygląd oraz kod strony zarówno do wymagań Google, jak i do oczekiwań użytkowników.

Media społecznościowe

Obecność w mediach społecznościowych to norma  dla większości sklepów internetowych. Dzięki prowadzeniu fanpage’a klient może być na bieżąco z naszą ofertą bez konieczności odwiedzania witryny. Warto zadbać o regularną publikację i tworzenie unikalnego contentu, dopasowanego do naszej grupy docelowej.

Dobrze jest wybrać promocję sklepu internetowego w kanałach bliskich naszym potencjalnym klientom. Nie warto jednak odkładać marketingu na później. Dzięki stworzeniu świadomości naszej marki szybciej pozyskamy klientów i osiągniemy pierwsze dochody.

Jak napisać idealny artykuł na bloga?

Idealny artykuł to taki, który zachęci czytelnika nie tylko do przeczytania, ale także do komentarza i polecania dalej. Zanim jednak zabierzemy się za pisanie, musimy być świadomi, co się składa na przyjazną treść. Dzięki temu dostosujemy artykuł do odbiorców oraz do wyszukiwarki.

Najpierw tytuł

Stworzenie idealnego tytułu niekiedy może być większą bolączką, aniżeli napisanie reszty artykułu. Z tego powodu niejednokrotnie zostawiamy go na sam koniec. Dzięki temu wiemy dokładnie, jakie aspekty poruszamy w tekście oraz które informacje mogą być ciekawe dla użytkownika.

Pomimo tego, że nie ma jednego sposobu oraz programu, który będzie tworzył za nas tytuły, możemy sięgnąć do kilku ciekawych technik. Jedną z nich opracowała Lenka Istvanova. Według niej tytuł składa się z:

– liczby

– przymiotnika

– słowa kluczowego

– uzasadnienia

– obietnicy

Postępując zgodnie z tym schematem, możemy stworzyć taki tytuł jak: „3 najlepsze maseczki na włosy, które można wykonać w domu, aby pięknie wyglądać.” lub też „5 skutecznych porad na zwiększenie konwersji, które można zrobić od razu, aby zwiększyć swoje zyski”.

Możemy również wykorzystać inne, prostsze techniki. Polegają one na takich aspektach jak: zaskoczenie użytkownika, zadanie pytanie („Czy…?”), napisanie przewodnika („Jak…”), czy też wykorzystanie zaprzeczenia.

Nie są to jednak jedyne sposoby na tworzenie tytułów. Warto przede wszystkim pamiętać, aby analizować efekty poszczególnych tytułów i na podstawie statystyk wyciągać właściwe wnioski. Wypracowanie najlepszych tytułów dla naszych publikacji nie obędzie się bez wielu prób i błędów.

O czym jeszcze warto pamiętać? Długość. Ważne, aby tytuł artykułu miał odpowiednią liczbę znaków. Musi on odzwierciedlać to, co użytkownik w nim odnajdzie, ale nie może być zbyt długi. Dlatego nie zaleca się używanie tytułów dłuższych aniżeli 50-55 znaków. Jeśli przekroczymy tę ilość, musimy liczyć się z tym, że wyszukiwarka skróci nagłówek.

Mniejsza ilość znaków w leadzie

Lead ma za zadanie przedstawienie istoty problemu oraz zainteresowanie użytkownika do przeczytania całości. Najczęściej jest to kilka linijek tekstu, które poprzedzają grafikę. Jak się okazuje, długość leadu także ma znaczenie.

Krótsza zajawka artykułu to efekt psychologiczny. Dzięki niedługiemu i prostemu leadowi użytkownik nabiera przeświadczenia, że tekst jest mniej skomplikowany i dobrze się go będzie czytało. Mniejsza ilość znaków ma także ułatwiać osobom podejmowania decyzji dotyczących tekstu.

Żeby skrócić lead, a jednocześnie nie zaburzyć harmonii całego tekstu, możemy wykorzystać kilka metod. Jedną z nich jest powiększenie rozmiaru czcionki. Inni z kolei preferują umieszczenie grafiki w lewym górym rogu, co automatycznie wymusi na nas krótszą zajawkę.

Konstrukcja artykułu

To, jak ułożymy artykuł, jest kolejnym czynnikiem, którego nie można pominąć, aby tworzyć jeszcze lepsze treści. Dzięki odpowiedniej konstrukcji użytkownik nie będzie musiał czytać całości, aby dotrzeć do ważnej dla niego informacji. To z kolei prowadzi do tego, że zatrzyma się on na dłużej na naszej stronie.

Co zatem należy zrobić? Przede wszystkim wykorzystajmy moc nagłówków H1-H6. Nie tylko pozwalają one na oddzielenie poszczególnych sekcji, ale są również czytelne dla wyszukiwarki, która wie lepiej dzięki nim, o czym dany artykuł traktuje.

Nie bez znaczenia jest również wykorzystanie ich w odpowiednich miejscach. Przyjmuje się, że nagłówek H1 jest zarezerwowany dla tytułów. Śródtytuły zaś są oznaczone nagłówkami H2 i H3. Natomiast nagłówki niższego rzędu są wykorzystywane do widgetów, sidebarów i innych elementów w obrębie naszej stronie.

Długość (nie zawsze) ma znaczenie

W przypadku pytania o optymalną długość tekstu, nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Publikacje muszą przede wszystkim wyczerpywać temat, a więc nie mogą być zbyt krótkie. Nie mogą jednak zanudzać użytkownika, a co za tym idzie – nie być za długie. Gdzie leży zatem odpowiedź? Jak to najczęściej bywa, pośrodku.

Według różnych szacunków przyjmuje się, że wpis w internecie, aby był dobrze pozycjonowany, nie powinien być krótszy aniżeli 300 słów. Co ciekawe, kiedy Neil Patel z Quick Sprout dokonał analizy swoich postów na blogu pod kątem ich dalszego polecania, okazało się, że wpisy liczące co najmniej 1500 słów mają najwięcej udostępnień. Aby przekonać się, czy ta zasada działa również w naszym przypadku, należy dokonać odpowiedniej analizy artykułów.

Wybierz odpowiedni czas

Kontynuując wątek poświęcony social mediom i udostępnień naszych wpisów, warto na koniec poruszyć czas ich publikacji. Jak się okazało w badaniu Track Maven, najwięcej poleceń miało miejsce w przypadku postów publikowanych w weekendy.

Dlaczego? To proste. Większość innych portali udostępnia swoje artykuły w tygodniu. Kiedy zaś przychodzi weekend mamy większą przestrzeń, aby zostać zauważonymi. Jeśli zaś publikujemy w dni robocze, warto zwrócić uwagę na godziny. Patrząc na statystyki, bez trudu dostrzeżemy najkorzystniejsze ramy czasowe.

Jak zatem napisać idealny artykuł? Przede wszystkim należy mieć opracowaną strategię. Niejednokrotnie powtarza się, że piękne słowa nie wystarczą. Aby powstał dobry tekst na bloga, musimy wiedzieć, kiedy go napisać, do kogo i w jaki sposób. Dzięki temu znacznie ułatwimy pracę robotom wyszukiwarki, a także umilimy czas użytkownikom, którzy będą go później czytać.