"Pani Profesor Kozdroń ładuje akumulatory" to tytuł wywiadu jaki ukazał się na stronie www.kobieta50plus.pl z Profesor Ewą Kozdroń, Prezesem ESPAR 50+, Wiceprzewodniczącą Mazowieckiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Gerontologicznego, wykładowcą Akademii Wychowania Fizycznego, kobietą niezwykłą o wielu pasjach >>więcej
MOJE 50+ to ........właśnie, co to znaczy mieć więcej niż 50 lat, co nas czeka? co i ile możemy?
- z pewnością jest zakończeniem pewnego etapu życia a jednocześnie początkiem NOWEGO z nowymi perspektywami,
- to jeszcze praca zawodowa ale często już bez znaczących awansów,
- pomysły ale już nie takie szalone – bardziej praktyczne,
- to jeszcze jakiś kurs doszkalający, bo .. a nuż się przyda?
- to także czas, gdy nie jesteśmy już czynni zawodowo,
- z pewnością może to być czas spokoju i stabilizacji, a także czas w którym kocha się bez „odpowiedzialności”, bo tak kochają babcie i dziadkowie swoje wnuki,
- to może być czas na zrealizowanie tego na co wcześniej nie było czasu bądź środków: wycieczki, spacery, udział w kołach, praca charytatywna, różne formy aktywności ruchowej.
Jakie jest TWOJE 50+ .....? Napisz do nas: marta@espar50.org (w tytule podaj: Moje 50+) lub skomentuj poniżej!
-----------------------------------------------------------------------------------
Moje 50 + to czas samych niepodzianek losowych. Bo jak można inaczej nazwać to co się w moim życiu zdarzyło?
Wiodłam ustabilizowane takie zwyczajne życie: praca zwykła nowamalna na etacie, dom a w nim dzieci, mąż. Z czasem dzieci pozakładały swoje rodziny zostalismy z mężęm i co? tu zaczyna się okres niespodzianek.
Na początku przyszły na świat wnuki było cudownie potem mąż przeszedł na wczesniejszą emeryturę, potem ja na emeryturę, a potem? no wlaśnie - nawiększa niespodzianka , mąż poszedł ....... ale do innej ....... tak poprostu.
Przez jakiś czas było cieżko, jakoś dziwnie, tak nijak....
Teraz jestem osobą wolną, tak wolną jak nigdy w życiu, cieszę się tą wolnością i w miarę możliwości korzystam z niej..... Jest mi naprawdę dobrze.
LIDIA 50 +
---------------------------------------------------------------------
Moje 50+...
...właściwie nie różni się od 40+ i może trochę różni się od 30+. Pracuję jak pracowałam, a do emerytury nadal pozostaje mi kilka lat. Cieszę sie z tego, lubię swoją pracę i szczerze mówiąc drażni mnie to, że nagle kończąc 50 lat jestem kwalifikowana jako senior i moja aktywność sportowa ma się ograniczac do spacerów czy bingo w piątek po poludniu. Fakt, że skończylam 50 lat nie świadczy o tym, że nagle z dnia na dzień stałam sią staruszką. To nieprawda! Może "mini" mi nie przystoi, albo w pewnych fryzurach wyglądałabym śmiesznie, jednak biorąc pod uwage moje 50-letnie doświadczenie wiem o tym co mi pasuje, a co nie w przeciwieństwie do młodszych koleżanek. Nie zamierzam jednak skupiac sie tutaj na rożnicach miedzy 50, a mniej.
Chodzi mi jedynie o to, że dlaczego ze względu na fakt, że kończymy 50 lat nasze zainteresowania mają się zmieniać? A może lubimy leżec na kanapie i oglądac ‘Mode na sukces’, a może lubimy potańczyć, a może lubimy łucznictwo, albo wiosłowanie. Dlaczego nagle przez sam fakt, ze stukneła nam 5 na początku, mamy się zmieniać? Czy nie jest przypadkiem tak, ze nasze zainteresowania są modelowane przez stereotypowe postrzeganie 50? Przecież nie jest powiedziane, że każda pięćdziesiątka lubi brydża.
Rozalia, 50+
---------------------------------------------------------------------
Moje 50+......
nie chcę o tym myśleć, nie lubię tego 50. Mam przez to DOŁA. Jest mi przykro, że czas tak szybko leci i nie można go zatrzymać. Gdy o tym myślę to płaczę....
Grażka ...1 lat
-----------------------------------------------------------------------------------
Moje 50+..........
Jestem 57-letnią kobietą kochającą ludzi i przyrodę. Doznaję w swoim życiu uczucia lekkości wywołanej radością miłości do rodziny. Dużo przyjemności dają mi spacery, najchętniej z mężem, ale tu są opory. Marsz z kijkami to miodzik, dzięki mojej synowej.
W moim 50+ są też trudności. Barierą nie do pokonania jest brak wiary w siebie.
Marianna lat 57
-----------------------------------------------------------------------------------
Moje 50+ ......
to pozytywy i ......niestety negatywy.
Piękne jest to, że jestem babcią 4 wnucząt i doskonale wiem, co znaczy poprostu je KOCHAĆ. Negatywem jest to, że np.: nie można już zaciągnąć kredytu powiedzmy hipotecznego ze względu „na duże doświadczenie życiowe”. Dla mnie oznacza to pierwsze ograniczenia mimo, że „duch młody”.......... Jest też czasem nadzieji na dobre ustawy emerytalne, jestem w grupie, która z niepokojem śledzi to, co dzieje się w Sejmie w tym temacie. Nie mam nic przeciwko temu by pracować, ale uważam, że po 35 latach pracy zawodowej należy mieć możliwość uzyskania godziwej emerytury.
Ja pracuję, więc jeszcze nie mogę spacerować kiedy chcę i ile chcę, nie mogę do końca dysponować swoim czasem czyli robić co mi się podoba ale to jest ta moja NOWA perspektywa, na którą czekam.
Lubię swoje 50+...
Zosia, 54 lata
-----------------------------------------------------------------------------------
| ala58 Popieram wypowiedź ufoludki56. Myślę,że to 50+ jest taką pieszczotliwą nazwą dla tych pań 80+ | 2010-04-21 22:27:42 |
| perełka54 Każda kobieta ma prawo przeżywać swoje 50+ tak jak uważa,ale odradzam stosowanie stereotypów. Nie każda jest babcią i tym tylko żyje,zajmowanie się wnukami. Szkoda tak ograniczać życia w tak młodym jeszcze wieku! jest tyle ciekawych spraw,tematów i ról do spełnienia,tylko chcieć coś robić,coś czego wcześniej się nie chciało,albo brakowało na to czasu,albo nie za bardzo się w coś wierzyło.Poczujcie się młode i wartościowe,pomimo spychania na margines życia zawodowego i społecznego,ograniczania kultem młodości,jakże często złudnej i pustej!! | 2010-04-19 19:44:04 |
| ufoludka56 Witam. To nie do pojęcia,że w naszym kraju z ludzi w wieku 50+ robi się starych,seniorów!! W innych krajach europejskich,kobiety w tym wieku niewiele różnią się od 30-40 latek wyglądem i formą,żyją aktywnie i rozrywkowo i mówi się o nich,że to młode kobiety! U nas to wstrętne podejście do jeszcze młodych,wciąż młodych przecież ludzi,bardzo jeszcze aktywnych wynika z zawiści tych młodszych wiekiem i ze zwykłej polskiej złośliwości wobec innych! Nie wszyscy też szykują się na emeryturę! Są też tacy,że dopiero mają pomysły na zrealizowanie własnych zamiłowań i marzeń! Odrzucić należy więc wszelkie stereotypy,jesteśmy pokoleniem o wiele wartościowszym niż młodsze generacje kobiet i to pod każdym względem!Czas o tym powiedzieć! | 2010-04-19 19:28:12 |
| Gość Rozalko, a kto powiedział, że w brydża grają tylko 50+ :) | 2010-03-22 23:30:02 |
| Gość Grażka a nie prościej polubić? :) | 2010-01-16 23:45:09 |